Po co szkolić?! Znajdę lepszych na rynku!
Szkolenia w dużych korporacjach jak wiemy, są standardem, ale czy warto szkolić ludzi także w przedsiębiorstwach MSP? Pytanie słuszne ponieważ koszty szkoleń są znaczące, a efekty często mało widoczne - tak przynajmniej brzmią wypowiedzi wielu decydentów.
Czy warto szkolić trzeba odpowiedzieć z punktu widzenia zarządzania firmą. Czy należy zarządzać? - podejrzewam, że wszyscy odpowiedzą tak, a przecież jednym z najważniejszych zadań dla osób zarządzających jest dobór i rozwój personelu (Model Malika). A wiec jeśli chcemy zarządzać, to warto zadbać o rozwój swoich podwładnych, aby stawiane im cele były także osiągane. W czasach coraz większej porównalności naszych usług i produktów prawdziwą przewagę na rynku stanowią przede wszystkim nasi pracownicy.
Co trzeba i warto przeanalizować to jest forma rozwoju danego pracownika – szkolenia to tylko jedna z możliwości – aby zainwestowane pieniądze przyniosły efekt. W tym celu badamy zapotrzebowanie opierając się na opisie stanowiska i profilu kandydata. Po analizie MA/POWINIEN i rozmowie z pracownikiem o jego kompetencjach, mamy dokładny zarys zapotrzebowania. W następnym kroku dobieramy formę rozwoju pasującą do pracownika i naszego budżetu: szkolenia otwarte, szkolenia zamknięte (in house), coaching, training on the job, e-learning, autodydaktyka itp. W czasach dopłat unijnych kwestia kosztów jest też już do „przeskoczenia” a tego typu oferty są non stop w mediach.
Naturalnie istnieje możliwość znalezienia sobie „lepszych” na rynku – aczkolwiek jest to raczej droga forma podnoszenia jakości personelu. Tu powstaje pytanie podobnie jak z klientami – czy lepiej jest zdobywać nowych czy lepiej utrzymywać tych których już mamy? Odpowiedz jest prosta – utrzymywanie stałych klientów jest tańsze niż zdobywanie i przekonywanie nowych (koszty reklam, ogłoszeń, prospektów, promocji itp). Tak samo jest z pracownikami – Ci którzy są, znają firmę i klientów, maja wewnętrzne know how, którego nowi pracownicy nie mają i długo nie będą mieli. Największą stratą, jeśli się rozstajemy z podwładnym, jest jego wiedza, którą był on w stanie przez wiele lat zdobyć, będąc w naszej firmie. Nowy pracownik, który powoli będzie tą wiedzę i umiejętności uzyskiwał, niestety kosztuje nas miesiąc w miesiąc, a w miedzyczasie naturą rzeczy popełnia błędy i generuje nowe koszty.
Czasami są sytuacje w naszym biznesie, że trzeba i warto się rozstać z pracownikami, a dotyczy to w szczególności osób „toksycznych” lub nie pasujących. W takim wypadku powinniśmy co najmniej zadbać o transfer doświadczenia i wiedzy.